5/31/2014

I'D LIKE TO SPEAK WITH NORMAN BATES

Jestem świeżo po obejrzeniu Psychozy Hitchcocka. Prawdę mówiąc, zazwyczaj nie doceniam w pełni klasyki. Ale tutaj? WOW. Złamanie zasady narracji w tak nieodpowiednio-idealnym momencie rzadko można obserwować w kinie. Poza tym dialogi między Marion Crane i Normanem Batesem... coś pięknego. Mogłyby stać się podstawą mojego nowego nurtu filozofii życia. 

Nie zamierzam nikogo przekonywać, że film docenić trzeba, bo to klasyka, bo to sam Hitchcock, nie, nie! Ale obejrzycie, bo mimo, że obraz został wykreowany ponad 50. lat temu jest bardziej porywający niż lwia część produkcji nafaszerowanych dobrą grafiką, efektami, 48.klatkami na minutę i 64-kanłowym dźwiękiem (tak, śmieję się Petera Jacksona, fanów przepraszam, ale tak, śmieję się).

Tak czy inaczej Hitchcock ląduje na 3. pozycji na liście moich ulubionych reżyserów. Może to tylko tygodniowe wrażenie, ale w pierwszej 5. zostanie z pewnością na długo.






SHIRT: CHOIES
SKIRT: CHOIES
SHOES: CHOIES

Follow on Bloglovin

1 comment: